Daydreaming. Paris.

Od razu na początku przyznaję – tak, jestem nieuleczalną romantyczką, która uważa, że Paryż jest absolutnie wspaniały i ekscytujący. Jeśli ktoś nie ma ochoty o tym czytać – cóż, do zobaczenia innym razem.

Paryż

Jest wiele powodów, dla których ostatnio piszę rzadziej, jednym z nich jest to, że nie mogę przestać czytać o dzielnicach Paryża, wchodzić na strony muzeów, przeglądać dziesiątek podobnych zdjęć, Wpatruję się też w mapę, jakby od intensywności mojego spojrzenia zależało: skrócenie czasu, który dzieli mnie od wylotu, zapewnienie dobrej pogody oraz braku dziecięcych choróbstw.
Lista potencjalnych miejsc rośnie, wiem już bardzo dobrze, że przekracza wszelkie rozsądne granice i nie zostanie zrealizowana. A jednak nie jest jeszcze gotowa, wciąż jeszcze myślę, że muszę sprawdzić to i tamto. Jest w tym paradoks: fakt, że już raz to miasto odwiedziłam nie zmniejsza wcale mojego apetytu. Doskonale pamiętam to uczucie, które ogarnęło mnie po całym dniu chodzenia niemal bez przerwy – po prostu nie mogłam się ruszyć już w ogóle i wszystko było mi obojętne, nawet znajdująca się pod samym nosem wystawa, o której zobaczenie marudziłam mniej chętnym współtowarzyszkom cały dzień. I mimo tych maratonów zobaczyłam wtedy taki malusieńki ułameczek…
Dodatkowo mam małego sojusznika ekscytacji. Jej objawy są zaskakujące: rzucam zwyczajowe dzień dobry kwiaciarce, której budkę mijamy w drodze do przedszkola, a ona zagaduje „Słyszałam, że wybieracie się do Paryża…” No tak, syn zatrzymał się koło kwiaciarni jakieś 30 sekund przede mną i tyle wystarczyło, żeby ogłosić radosną nowinę. Wyjazd ma być rodzinny, więc czytam o puszczaniu łódeczek po parkowych sadzawkach, galerii ewolucji w muzeum historii naturalnej i o tym, jak sprzedać dzieciom nieco bardziej typowe punkty zwiedzania.
Sami więc widzicie, nie ma w głowie miejsca na wiele innych rzeczy.
Na osłodę (braku innej tematyki  – czytelnikom i okresu oczekiwania – autorce) kilka paryskich fotek sprzed półtora roku.
Panorama ParyżaMontmartreLuwr
Sekwana
Notre DameBeaujolaisStreetart
Reklamy

One response to “Daydreaming. Paris.

  1. Pingback: 6 ulubionych paryskich atrakcji | [in]visible - blog o pieknie codziennosci·

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s