Pellestrina – wyspa w ksztalcie wykrzyknika

Przełom września i października a mi już bez przerwy zimno. Może wspomnienie upalnej Pellestriny, leżącej jak wykrzyknik na morzu, na które nie dało się patrzeć, bo tak bardzo odbijało słońce, pomoże się rozgrzać.

Pellestrina - widok z morza

Iście włoski placyk w centrum. Z klombikiem, ławeczką, kościołem i – a jakże – suszącym się praniem. Jedno powiewa w oknie, drugie praży się na drucianej suszarce, takiej jaką my staramy się w naszym mieszkaniu chować przed gośćmi. Tutaj stanowi biały kontrapunkt dla białego kościoła wśród terakotowych murów pozostałej części placu.

Pranie w Pellestrinie

Pellestrina - czekanie na pranie

Pellestrina plac

Kościół pachnie kadzidłem, jego chłód i cień niewiarygodnie kontrastują ze zniewalającym gorącem włoskiego popołudnia na zewnątrz i lśniącym od odbijającego się słońca morzem. Klęczniki mogą być wymiękczane lub nie – do wyboru, bo wymiękczenie zamontowane jest na zawiasach i można je podnosić lub opuszczać. W większości ławek aktualnie wybrana jest wersja twarda.

Kościół w Pellestrinie

Ulice są w zasadzie dwie – jedna główna, wzdłuż muru oddzielającego miasteczko od plaży i druga przez środek pod łukami przecinających ją króciutkich przecznic. Ustawiwszy się na jednym końcu takiej przecznicy bez trudu dostrzega się morze po drugiej stronie wyspy, za ciągiem malowniczych podwórko-zakamarków. Z tej zwartości wynika jedna dość niemiła konsekwencja – prawie nie ma drzew, poszukiwanie ławki w cieniu staje się motywem przewodnim spaceru, gonieniem króliczka. Mnie upał nie zraża, podoba mi się ta kwintesencja włoskości zamknięta na tej wykrojonej z laguny przestrzeni. Trudno uwierzyć, że tuż obok, dwie wyspy dalej jest Wenecja z całym jej zgiełkiem, oszałamiającym złotem, chaosem, turystami. Tutaj starsi panowie siedzą na własnych ławeczkach wystawionych na uliczkę przed domem i patrzą zamyśleni – tak jak w Rumunii, na Ukrainie, pewnie i u nas. Miło jest w takich miejscach z własnymi ławeczkami.

Ulica w Pellestrinie

Pellestrina nabrzeże

Pellestrina

Praktycznie:

Pellestrina to jedna z wysp na weneckiej lagunie. Można tam dotrzeć linią numer 11 miejskiej komunikacji (zintegrowane promy i autobusy) kursującej pomiędzy Lido di Venezia a Chioggią. Podróż z Chioggi trwa 20 minut (promem, bez przesiadki) od strony Wenecji ok 1,5 godziny.

Dowiedziałam się o niej z blogów Italia poza szlakiem i Kalejdoskop Renaty, którym jestem za to bardzo wdzięczna!

Wcześniejsze włoskie impresje można przeczytać tutaj.

Pellestrina

Reklamy

One response to “Pellestrina – wyspa w ksztalcie wykrzyknika

  1. Pingback: Podsumowanie roku 2015 | [in]visible - blog o pieknie codziennosci·

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s