Ta niemodna secesja

Obecnie wszyscy zdają się kochać modernizm. Żal za katowickim Brutalem, niedzielne spacery szlakiem funkcjonalnych żelbetowych budowli i osiedla zaplanowane z rozbudowaną ideą społeczną w tle przebijają się do mainstreamu. I dobrze, niech te „źle urodzone” też mają swoją sławę.

secesja w Brukseli

Szyld przy Rue Haute w Brukseli

Ja jednak zdecydowanie bardziej zachwycam się innymi stylami, na przykład secesją – myślę sobie. I wtedy ze zdumieniem odkrywam w niezrównanej „Sztuce świata”, że „Najczęściej secesja jest jednak utożsamiana z szeroko rozumianym modernizmem„. Nie wierzę własnym oczom – gdzie linie proste, szare bryły, redukowanie wszelkich dodatków, a gdzie ornamenty, ozdoby, wijące się linie?

Wytłumaczenie według „Sztuki świata”: „modernizm to kierunki (…), w których podstawą była (…) świadomość konieczności szukania nowych rozwiązań formalnych, zgodnych z duchem czasu, wyrażających dążenie do pełnej autonomii twórcy. (…) W architekturze modernizm oznaczał cały ruch mający na celu przeciwstawienie historyzmowi i eklektyzmowi form przestrzennych, rozwiązań funkcjonalnych odpowiadających potrzebom współczesnego człowieka, realizowanych przy użyciu nowych materiałów i konstrukcji„.

I wszystko jasne – różne są potrzeby i różnie rozumiany duch czasu.

Pamiętam, że moje pierwsze intensywne zetknięcie z faktyczną (nie teoretyczną) secesją miało miejsce w trakcie spaceru licealnego, na którym koleżanka z klasy, nie-Bielszczanka, oprowadzała nas, długoletnich mieszkańców tego miasta po dobrze nam znanych ulicach. Tyle, że kazała nam patrzeć do góry, na fasady kamienic powyżej sklepowych witryn, zwracać uwagę na spowszedniałe budynki. Spacer był baaardzo długi. Nie mogłam uwierzyć, że tyle w Bielsku tej secesji. I to nie tylko oczywistej, jak w Kamienicy pod Żabami, ale i mniej uchwytnej – na przykład w postaci ważek siedzących ponad głowami przechodniów.

Myślę sobie, że więcej jest takich, którym trudno uwierzyć. W dziale turystycznym na oficjalnym portalu Bielska-Białej nie ma słowa o tym dziedzictwie. Zupełnie inaczej jest w Brukseli, gdzie informacja o Art Nouveau otwiera dział poświęcony ciekawostkom architektonicznym. Bo piękna jest ta Brukselska secesja. Co prawda nie zwiedzałam żadnych wnętrz ani szczególnie jej nie szukałam, ale po prostu nie da się jej nie zauważyć.

kamienica w Brukseli

Kamienica w okolicy Porte de Hal

secesyjny sklep z czekoladkami

Sklep z czekoladkami w pasażu św. Huberta

Ciekawe, czy gdybym przyjechała do Bielska pierwszy raz w życiu, jako pełna entuzjazmu turystka, to byłabym podobnie zafascynowana?

I jeszcze jedno pytanie – jaki powinien być szlak bielskiego modernizmu, jeśli chciałoby się w nim pogodzić różne jego manifestacje?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s