Prosty piknik

Jutro wyskakuję na kilka dni do jednego z tych „dziwnych” miast, w których można piknikować lunchowo na dowolnym trawniku w dowolnym parku. Co kieruje moje myśli do uroków piknikowania w ogóle.

prosty piknik

Pamiętam, że w czasie mojego pobytu w Skandynawii zaskoczył mnie zalew akcesoriów piknikowych w sklepach, który nastąpił wraz z pierwszymi oznakami ustabilizowania się słonecznej pogody. Kosze, piętrowe menażki w dizajnerskim wydaniu, specjalne plastikowe zestawy naczyń – jedne piękniejsze od drugich, kocyki, serwetki, słomki… Uwielbiałam to wszystko oglądać, ale mój wewnętrzny chochlik dziwił się – po co sobie tak komplikować sprawę? Przecież wystarczy kocyk i trochę jedzenia. I choć pewnie chciałabym kiedyś zrobić piknik rodem ze „Śniadania na trawie” z zastawą i wysmakowaną otoczką, w zwykłym życiu, które jest dla mnie najważniejsze, wygrywa chochlik-upraszczacz.

Dlatego stworzyłam listę sprawdzonych, prostych i bezproblemowych przekąsek piknikowych – takich, które nie wymagają kosza z wyposażeniem i dobrze się sprawdzą w towarzystwie wyłącznie kocyka. Są to:

rzodkiewki

hummus – z cieciorki z puszki, zmiksowanej przed wyjściem z sokiem z cytryny i wybranymi dodatkami (ostatnio świetnie spisała się bazylia z balkonu i suszone pomidory) – do nabierania pieczywem wprost z miseczki, w której został przyniesiony

wafle ryżowe lub inne podobne – do chrupania po prostu lub z hummusem

owoce bezproblemowe (czyli: do jedzenia na raz, bez plamienia się i najlepiej pestek… czyli maliny!)

kabanosy – w naszej rodzinie panuje przekonanie, że są dobre zawsze, (no chyba, że jest wyjątkowy upał)

kieszonki lub inne zawijaczki z ciasta francuskiego (na niewielkie prostokąty ciasta – z jednego arkusza robię ich zwykle 8 – kładziemy trochę wędzonego łososia lub doprawionego szpinaku lub cukinii z serem, zaklejamy brzegi jak umiemy i pieczemy ok 20 min, dobre na zimno)

pokrojona wcześniej tarta (w wersji na słono) lub ciasto owocowe.

Ja mogłabym tymi sposobami załatwić cały sezon! Paletki do badmintona mogą służyć jako rozgrzeszenie, jeśli ktoś skusiłby się na więcej jedzenia niż podpowiada rozsądek 🙂

Ps. Właśnie odkryłam, że Facebookowy profil Małopolska to go organizuje konkurs na najlepsze miejsce piknikowe w tym (naszym) regionie. Ja chętnie poszerzyłabym swoją bazę miłych miejsc poza sztandarowy Zakrzówek i Dolinki, więc zachęcam do uczestnictwa (i poznanie nowych miejscówek jest moim jedynym w tym interesem).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s