Kogo widzisz w lustrze

Te zdjęcia ostatnio robią furorę. Zasłużoną rzecz jasna, bo jest w nich magia. I to magia czytelna dla mnie, mimo że do wieku głównych bohaterów jeszcze sporo mi brakuje.

Czasem, kiedy idę z jednym synkiem po każdej mojej stronie, albo w beżowym płaszczyku wracam z pracy, myślę z autentycznym zdziwieniem: kiedy ja na kogoś takiego takiego wyrosłam? Tak, jakbym patrzyła na nieznajomą, bo to przecież niemożliwe, że ja już skończyłam studia, zdecydowałam się na jakieś życie, mam dzieci??? To oczywiście taki impuls, ulotny, ale jednak zastanawiający. Mgnienie, w którym widzisz, że życie to nie jest tylko „flow”, w którym jeden dzień niepostrzeżenie zmienia się w kolejny, widzisz namacalne konsekwencje decyzji.

Pamiętam, że w „Drewnianym morzu” Jonathana Carrolla spotkało się wiele wersji bohatera w różnym wieku, na różnych etapach życia. Jedne wkurzające, inne idealistyczne, inne cyniczne. Nie bardzo pamiętam co z tego wynikło, ale sam pomysł utkwił mi w pamięci i bardzo pasuje do tych zdjęć i fenomenu ich popularności. Bo nie tylko staruszkowie widzą wewnątrz siebie kogoś innego niż sugerowałyby to zewnętrzna powłoka!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s