Pedestrian chic – styl niewidzialny

Okazuje się, że wygoda, normalność i pewna taka niewidzialność to awangarda stylu. Pedestrian chic to jest to! 

Tak, choć trudno w to uwierzyć modnie jest być pieszym. I to pieszym wygodnie ubranym. „Chic” są:

– płaskie buty, w których da się długo iść

– warstwy,

– kieszenie,

– torby, których nie nosi się w rękach

Jak donosi portal F5, francuska projektantka Vanessa Seward opowiada o tym lansowanym przez siebie trendzie:  – Zawsze mówię, że robię modę dla pieszej, która dużo chodzi, wskakuje do metra i zabiera dziecko na plac zabaw.

Moda odpowiednia na plac zabaw, coś genialnego. Nie znoszę balansować w nieodpowiednich butach na kępach trawy pomiędzy plackami piachu starając się jednocześnie uratować dziecko przed rozpędzoną huśtawką i uniknąć piasku w rajstopach. W mojej torbie rzadko można znaleźć krem do rąk (a nigdy lusterka), za to zawsze jest tam przynajmniej jeden znaleziony po drodze kamień, praca plastyczna z przedszkola i przeważnie małe autko. Ubierając rano t-shirt lub bluzkę myślę o tym, że po południu będę męczyć się i schylać pomagając małemu piłkarzowi założyć wąskie i długie skarpety vel getry, więc to co mam na sobie nie może się podwijać czy podjeżdżać. Wychodząc, nawet w obiecująco słoneczny wiosenny dzień zabieram szal, bo na przystanku będzie wiało. Jednym słowem – jestem w awangardzie stylu!

Ostatnio przeczytałam świetną ciekawostkę o Matildzie Kahl, dyrektor kreatywnej w nowojorskiej agencji reklamowej, która codziennie ubiera się tak samo. Choć nie jest powiedziane, że jest to styl pieszego, wydaje mi się, że oba te zjawiska mają coś wspólnego. Myślę, że tym co przy ich okazji wypływa na powierzchnię i jest tym całym chic to nie same ubrania a – w sumie jak zawsze w modzie – zamysł za nimi stojący. Tyle, że teraz ten zamysł nie bazuje na oryginalności, zaskakiwaniu, przyciąganiu uwagi, a na świadomym wyborze wygody, praktyczności, poświęcenia czasu na inne sprawy. Ubranie staje się niewidzialne. Nie znika, jego wybranie (choćby zdecydowanie z czego będzie się składał ten codzienny mundurek) to dalej świadomy proces (za którym nierzadko stoją tez konkretne marki i sporo marketingu), tyle że minimalizuje się dążenie do jego manifestowania. Mam wrażenie, że w taki mniej więcej sposób ubierała się Ruth Cole, bohaterka „Jednorocznej wdowy” Irvinga (ale niestety nie jestem w stanie teraz znaleźć potwierdzenia w konkretnym fragmencie).

A na koniec, z nieco innej beczki – w razie gdyby ktoś jeszcze wątpił w popularność bycia pieszym – w Krakowie zanosi się na masę krytyczną pieszych, a przynajmniej taki pomysł ma radny Krzysztof Kwarciak. Piesi mają też swój splendor, a w razie gdyby w to zwątpili – są tacy aktywiści (przynajmniej w Brazylii), którzy gotowi są im o nim w królewski sposób przypomnieć:

Do dzieła – wygodne buty, praktyczne ciuchy i ruszajmy na chodniki i ulice!

Reklamy

2 responses to “Pedestrian chic – styl niewidzialny

  1. Pingback: Po co czytac „Slow fashion”? | [in] visible·

  2. Pingback: Wyjazdowa capsule wardrobe | [in]visible - blog o pieknie codziennosci·

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s