Tu: Warszawa

Fajnie jest czasem dla odmiany napisać o jakimś tu, a nie nie-tu.

Udało nam się pojechać do Warszawy. Zdjęcia (których nie wybierałam według specjalnego klucza) sugerują, że było szaro-ponuro i trochę tak było (jeśli chodzi o pogodę). Nie mieliśmy jednak złudzeń, że będzie ciepło, bo rzadko odwiedzana stolica właśnie z zimnem i wiatrem nam się kojarzy. Jednak miłe kawiarnie są jeszcze bardziej miłe, kiedy człowiek brnie do nich przez deszcz i wiatr. Polecamy też sprawdzone wreszcie na własnych skórach atrakcje pod hasłem „Mamo, a kiedy pójdziemy do tego, co dzieci mogą przyciskać?”. Niech żyją Centrum Nauki Kopernik oraz Polin! Ani jednego ani drugiego nie udało nam się zobaczyć w całości, ale to co zobaczyliśmy było przyjemnością i dla małych i dla dużych. Poza tym fascynację budziły: wieżowce, na których szczytach żyją drapieżne ptaki; metro, pociągi i tramwaje zwane zbiorczo i entuzjastycznie lo-lo oraz ostatni szczyt Korony Warszawy.

Syrenkaślady centrum nauki kopernikSufit w PolinPolin wejścieCytat w Polin

Reklamy

One response to “Tu: Warszawa

  1. Pingback: Zepsuty wiezowiec i najpiekniejsza | [in] visible·

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s