Zebra the cake

Zrobiliśmy zebrę. A przynajmniej dołożyliśmy wszelkich starań w tym kierunku.

ciasto Zebra

Nasze przedszkole postawiło sprawę jasno – tylko domowe ciasta, upieczone razem z dziećmi są dozwolone na urodziny. Moje zdolności w dziedzinie pieczenia nie są ugruntowane. Moje gusta w tej dziedzinie odbiegają od typowych – można je skrócić jako „żadnych kremów, żadnych galaretek, jak najmniej udziwnień, no i w żadnym wypadku bitej śmietany!”.

Nasza zebra jest więc wariacją na temat murzynka, z tym, że do połowy ciasta nie dodawaliśmy kakao. Dekoracja jest z waniliowej i kakaowej polewy, jasne paski posypane kokosem, ciemne płatkami czekolady.

Zebrę, w różnych konfiguracjach robiliśmy próbnie dwa razy (pierwsza wg innego przepisu wyszła ładnie ale ledwo jadalnie, druga ok, finalistka przedszkolna całkiem dobrze :)) No i zaangażowanie dziecka w przygotowanie ciasta (mieliśmy kiedyś proboszcza, który dziękował wiernym za „zaangażowanie w przygotowanie pieśni” czyli 5 min trenowania śpiewów przed mszą) faktycznie niezmierne!

W razie gdyby ktoś chciał nasz „wyczyn” testować – tutaj przepis na murzynka czyli ciasto całe ciemne (dzięki mojej siostrze!):

1. Do garnuszka nalać ok. pół kubka wody, dodać kostkę margaryny i 1,5 kubka cukru – roztopić mieszając, odstawić do ostudzenia.

2. Wymieszać trochę więcej (naprawdę tak mi kazała!) niż 1,5 kubka mąki z kilkoma łyżeczkami kakao (ja dałam chyba 4,5), 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia i cukier waniliowy.

3. Oddzielić białka z 4 jajek, żółtka dodać do mąki z dodatkami oraz dolać do tego część płynną (przygotowaną w kroku 1), wymieszać dokładnie.

4. Z białek ubić pianę i dodać do ciasta ostrożnie mieszając.

5. Przelać do przygotowanej formy (margaryna z bułką tartą lub papier do pieczenia) i piec ok 30-40 min w 200 stopniach (ja – na polecenie wiadomo kogo – od 30 min sprawdzam wykałaczką czy ciasto się jeszcze klei).

Aby uzyskać zebrowość wewnętrzną – czyli paski – połowę mąki wymieszaliśmy z proszkiem i cukrem waniliowym i całą resztą oddzielnie a potem na środek formy nalewaliśmy ciasto ciemne na przemian z jasnym. Niestety paski nie są bardzo wyraźne, bo ciasto jest raczej „puchate”.

Pozdrawiamy z domowej sawanny!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s