Nie-tu: Stramberk

Znowu wymyśliłam cykl. Tym razem o tym co by było, gdybyśmy w dni, w które nie czujemy się dobrze tu i teraz mogli przenieść się gdzieś indziej (a to oczywiście uleczyłoby wszystkie troski itd.). Zamierzam więc raz na jakiś czas przenosić się w wyobraźni do różnych miejsc istniejących. 

Na pierwszy ogień – Štramberk.

stramberk

To czeskie miasteczko położone tak uroczo, że aż trudno uwierzyć, że to w ogóle możliwe. Z równej generalnie okolicy wyłania się góreczka, na góreczce wieża zamkowa a na stoku miasteczko – wąskie uliczki i stłoczone domki. Najzabawniejszy jest rynek – nie jest bynajmniej równym placem, tylko czymś tak pochyłym, że siedząc na nim ma się wrażenie, że zaraz stojące dookoła domy ześlizgną się a my razem z nimi. Z zamku została tylko wieża, ale samo wzgórze jest bardzo klimatyczne i spokojne. W upalne dni miło jest siedząc w cieniu starych drzew patrzeć na płaskość okolicy poniżej. Fanatycy rowerowi wykorzystują tę okazję do zachwytów nad walorami wycieczek, które możnaby tu robić.

Cały urok bycia w Štramberku polega na wolnym snuciu się wąskimi brukowanymi uliczkami, siedzeniu bez pośpiechu na rynku, objadaniu się knedlikami z gulaszem i tym podobnych.

stramberk2

Są jeszcze Štramberskie uszy (Štramberské uši) – specyficzne ciasteczka (mi kojarzą się z chińskimi ciasteczkami z wróżbą, ale są mniej kruche) nawiązujące do legendy o ponoć oblegających niegdyś miasto Mongołach, którzy uciekając w popłochu zostawili po sobie worek ludzkich uszu. Więcej o tej legendzie tutaj.

DSC_5115

Myśląc o tym dlaczego jest moim „Nie-tu” miejscem na teraz trudno mi się zdecydować czy wolę wspominać go tak jak go zapamiętałam – leniwie upalnego, zachęcającego do siedzenia na powietrzu w kolejnym ogródku czy lepiej wyobrazić go sobie jako taką zimową sielankę – zakopanego w śniegu, z setkami ciepłych bożonarodzeniowych światełek i dużymi płatkami śniegu w powietrzu… W obu wersjach oferuje najważniejszą zaletę „nie-tu” – oderwanie.

W razie gdyby ktoś chciał wybrać się do Štramberka nie tylko w wyobraźni – miasteczko leży w odległości 50 km od granicy w Cieszynie, obok miasta Nový Jičín. W pobliżu warto zobaczyć też spore ruiny zamku Hukvaldy.

A gdzie są Wasze miejsca „Nie-tu”?

 

Reklamy

One response to “Nie-tu: Stramberk

  1. Pingback: Three-pic-week: czesci ciala w Czeskim Krumlovie | [in]visible - blog o pieknie codziennosci·

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s