Na jagody

Upalny sierpniowy dzień, polna droga, spacer, skraj lasu. A tam one – czarne błyszczące, składające się z idealnych maleńkich kuleczek. Ostrężyny czy jeżyny?

Kiedy zobaczyłam sięgające po nie malutkie rączki przypomniały mi się jakoś ilustracje – jak sprawdziłam Zofii Fijałkowskiej – do wierszyka Konopnickiej „Na jagody”. Pamiętam jak mnie zafascynowały dawno temu w szkole. Te malutkie jagodowe duszki w szerokich sukienkach i niebieskich wdziankach…
Okazało się, że obrazki na szybko można sobie odświeżyć tutaj. Jak to miło, prawie tak jak zajadać ostrężyny w upalny dzień.

Taka leniwa sierpniowa reminiscencja.

ostrężyny

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s